Biwakowy pragmatyzm

Strona główna


Data publikacji: 2010-04-09
Biwakowy pragmatyzm

Jako mały człowieczek, wszystkie śpiwory wydawały mi się duże, ciężkie i nieporęczne. Jak się okazało nie była to tylko dziecinna perspektywa. Śpiwory oferowane powszechnie w okresie głębokiego komunizmu podobnie jak auta, mieszkania, zegarki, ubrania były identyczne. Czyli duże, ciężkie, niepraktyczne. A wszystko to przez anilanę, materiał stosowany zamiast puchu czy pierza do izolacji. Takie śpiwory - hity minionego systemu, były całkowicie nie praktyczne. W obecnych czasach minimalizmu i postępu techniki ich używanie wydaje się archaizmem zasługującym na głupotę. Jednakże ja nadal mam sentyment do tych wytworów minionej epoki. Ich niewątpliwą zaletą był kopertowy styl uszycia, który powodował, że śpiwory te w prosty sposób stawały się kołdrami. I jako nastolatek doceniłem ich znaczenie. Bo powiedzmy sobie szczerze co by mi przyszło z tego, że zabajerowałbym otoczenie najnowszą „mumią” z puchu, jak nie mógłbym dzielić się tym wynalazkiem z moją dziewczyną. A tak rozpinając suwak pojawiała się dwuosobowa kołdra, idealna dla nas dwóch. Wiadomo powszechnie, że nic tak nie grzeje jak druga osoba i nie zastąpią tego żadne śpiwory puchowe i żadem pierz, ani nawet kosmiczna technologia za milion złotych.




Komentarze

Brak komentarzy

Tagi:
śpiwory